Osobiście nie jestem fanką długich girland, ociekających złotem stroików umieszczanych na każdej powierzchni płaskiej i ogólnego zielono-czerwonego szaleństwa na modłę krajów anglojęzycznych. Jako mama dwójki dzieciaków, nie przepadam też za monochromatycznymi wymuskanymi kompozycjami - albo wyglądają zbyt sztucznie i pretensjonalnie, albo zbyt idealnie (co jest frustrujące, bo dla mnie nieosiągalne ze względu na rzeczone latorośle).
Jednakże do każdego pomysłu na świąteczne dekoracje mam idealną propozycję uzupełniającą - zestaw świeczników na tea lighty w kształcie bombek. Są to właściwie trzy chromowane kule o średnicy 8, 10 i 12 cm, każda zawieszona na długim, 86-centymetrowym łańcuszku. Można je zawiesić na wszystkim, za co można zahaczyć haczyk. Ja planuję zawiesić sporą ilość tych fantastycznych bombek na kinkietach w moim pokoju dziennym - jeśli uda mi się wykonać jakieś przyzwoite zdjęcia, to się nimi podzielę. A chrom świetnie będzie pasował do każdego świątecznego zestawu kolorystycznego, choć zdaje się, że najpiękniej wyglądałby w wersji monochromatycznej (sic!) z bielą i bogactwem przeróżnych faktur.
Świecznik na podgrzewacze BOMBKI
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz